Izrael odpowiada nalotami po irańskim ataku rakietowym na północy kraju

Rakiety wystrzelone z Iranu w kierunku Izraela były widoczne na niebie nad Hebronem na Zachodnim Brzegu 7 czerwca 2026 roku. Alarmy przeciwlotnicze ogłoszono w kilku regionach północnego Izraela po ataku rakietowym, który nastąpił po izraelskim uderzeniu na stolicę Libanu, Bejrut.

Źródło zdjęcia, Anadolu via Getty Images

Podpis zdjęcia, Rakiety wystrzelone z Iranu w kierunku Izraela były widoczne na niebie nad Hebronem na Zachodnim Brzegu
Data publikacji
Czas czytania: 4 min

Izrael przeprowadził naloty na zachodni i centralny Iran po tym, jak Iran wystrzelił rakiety w kierunku północnego Izraela.

To pierwszy raz, gdy Iran i Izrael zaatakowały swoje terytoria od momentu wejścia w życie zawieszenia broni dwa miesiące temu.

Władze Iranu zapowiedziały, że działania są „początkiem tygodnia pełnego nieprzerwanych ataków".

Teheran rozpoczął ostrzał po tym, jak Izrael w niedzielę przeprowadził naloty na Liban.

Irańskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że siły zbrojne kraju zaatakowały kilka „celów wojskowych" na północ od „okupowanych terytoriów palestyńskich".

W oświadczeniu resort stwierdził, że naloty były odpowiedzią na „wielokrotne naruszanie" kwietniowego zawieszenia broni między USA, Iranem i Izraelem, w tym amerykańskie ataki na irańskie statki oraz cele na południu kraju.

Rozejm obowiązuje od 17 kwietnia — choć głównie formalnie — i według obu stron był wielokrotnie łamany zarówno przez Izrael, jak i Iran.

USA poinformowały w ubiegłym tygodniu, że przeprowadziły ataki na irańskie cele wojskowe, podczas gdy Teheran twierdził, że odpowiedział uderzeniem na amerykańską bazę.

Irańskie MSZ dodało, że kraj „broni swojego bezpieczeństwa i interesów narodowych", ostrzegając, że każdy izraelski atak na Liban lub Islamską Republikę Iranu spotka się z „miażdżącą i kompleksową odpowiedzią".

Izraelskie Siły Obronne (IDF) poinformowały z kolei, że w poniedziałek rano Iran wystrzelił kolejną falę rakiet w kierunku Izraela.

W oświadczeniu IDF podano, że systemy obronne „pracują nad przechwyceniem zagrożenia".

Wojsko wezwało mieszkańców do udania się do schronów w przypadku otrzymania alertu.

Izraelskie służby bezpieczeństwa pracują obok fragmentu pocisku po irańskim ataku rakietowym na północ Izraela.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Izraelskie służby bezpieczeństwa pracują obok fragmentu pocisku po irańskim ataku rakietowym na północ Izraela.

W odwecie izraelskie siły zbrojne (IDF) przeprowadziły ataki na „kilka celów" w irańskim zakładzie petrochemicznym w Mahszahrze, na południowym zachodzie kraju.

Atak potwierdziły zarówno IDF, jak i irańskie media państwowe. Irańskie źródła podały, że kompleks położony w pobliżu północnego wybrzeża Zatoki Perskiej został częściowo uszkodzony.

Nad Hebronem na Zachodnim Brzegu pojawiły się kłęby dymu po próbie przechwycenia irańskich rakiet przez izraelską obronę przeciwlotniczą. Alarmy lotnicze ogłoszono w kilku miastach centralnego i południowego Izraela.

Źródło zdjęcia, Anadolu via Getty Images

Podpis zdjęcia, Nad Hebronem na Zachodnim Brzegu pojawiły się kłęby dymu po próbie przechwycenia irańskich rakiet przez izraelską obronę przeciwlotniczą. Alarmy lotnicze ogłoszono w kilku miastach centralnego i południowego Izraela.

Izrael przeprowadził swoje ataku mimo tego, że premier Benjamin Netanjahu miał zostać poproszony przez prezydenta USA Donalda Trumpa o powstrzymanie się od odwetu. Trump był już wcześniej zirytowany tym, że izraelski przywódca zignorował jego ostrzeżenia, by nie atakować Bejrutu.

Prezydent USA obawia się, że działania Izraela mogą zagrozić trwającym negocjacjom między Waszyngtonem a Teheranem.

Anonimowy amerykański urzędnik cytowany przez Axios podał, że Trump powiedział Netanjahu, by „wstrzymał się", ponieważ — jak miał stwierdzić — „jesteśmy blisko osiągnięcia czegoś dobrego, jeśli chodzi o porozumienie".

W ubiegłym tygodniu miała również odbyć się szczególnie napięta rozmowa telefoniczna między oboma przywódcami. Trump nie zaprzeczył doniesieniom, według których miał krzyczeć i używać wulgaryzmów wobec Netanjahu z powodu nasilających się izraelskich ataków na Liban.

Wcześniej prezydent USA powiedział „Financial Times", że Netanjahu będzie musiał zaakceptować każde porozumienie, jakie Stany Zjednoczone zawrą z Iranem, ponieważ „nie będzie miał wyboru". O izraelskim premierze stwierdził: „To ja podejmuję wszystkie decyzje. On ich nie podejmuje."

Trump zasugerował również, że USA i Izrael są bardzo blisko zawarcia porozumienia. To jednak deklaracja, którą powtarzał już wielokrotnie — dotąd nie osiągnięto żadnej umowy.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska