Dlaczego na festiwalach i wydarzeniach sportowych często nie ma zasięgu?

    • Autor, Joe Fay
    • Stanowisko, Reporter ds. technologii
  • Czas czytania: 4 min

Ben Jones przyznaje, że frustracja to nieodłączny element bycia kibicem piłkarskim.

Problem w tym, że powinna ona wynikać z tego, co dzieje się na boisku, a nie z faktu, że na stadionie nie da się zadzwonić do znajomego ani sprawdzić wyników innych ważnych meczów.

„To może mieć ogromne znaczenie dla wyniku końcowego i układu tabeli," mówi Jones, dyrektor kreatywny z północnego Londynu.

„A potem sięgasz po telefon i okazuje się, że nie ma nawet jednej kreski zasięgu. To absurd.''

Dobra łączność — zarówno mobilna, jak i stacjonarna — ma kluczowe znaczenie podczas wydarzeń sportowych, festiwali czy imprez biznesowych.

Gdy jej brakuje, tracą na tym zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy.

W świecie piłki nożnej organizacje takie jak Premier League, UEFA i FIFA stawiają bardzo wysokie wymagania dotyczące łączności.

Wynika to m.in. z ogromnego zapotrzebowania nadawców na szybki i stabilny internet.

Duże wydarzenie — na przykład finał Ligi Mistrzów — wymaga obsługi ponad 40 kamer.

„Każda z nich potrzebuje około 1,5 Gb/s przepustowości,'' mówi Peter Coppens, wiceprezes ds. produktu w firmie Colt Technology Services.

W praktyce oznacza to konieczność doprowadzenia do stadionu co najmniej dwóch szybkich łączy światłowodowych.

Nowoczesne stadiony projektuje się tak, aby zapewniały niezawodną łączność zarówno organizatorom, jak i kibicom.

W starszych obiektach problemy z zasięgiem wciąż są jednak bardzo częste.

„Prawa fizyki są nieubłagane: stalowo‑betonowa konstrukcja wypełniona tysiącami ludzi to wyjątkowo trudne środowisko dla sieci," mówi Elliot Townsend, starszy dyrektor w HPE Networking.

Podczas meczów zapotrzebowanie na sieć gwałtownie rośnie, zwłaszcza w przerwach.

Z kolei na koncertach obciążenie sieci jest bardzo duże od początku do końca wydarzenia.

Problemy z łącznością często nie ograniczają się jednak do samego stadionu.

„Ogromne tłumy mocno obciążają sieci mobilne," mówi Gareth Elliott z organizacji Mobile UK.

„Tysiące osób korzysta jednocześnie z tej samej, ograniczonej przepustowości.''

Operatorzy inwestują w nowe technologie, takie jak 5G, które pozwalają obsłużyć większą liczbę użytkowników w okolicach stadionów.

Ten proces bywa jednak spowalniany przez lokalne protesty.

„Aby był zasięg, potrzebna jest infrastruktura — a tu pojawiają się wyzwania związane z planowaniem przestrzennym," dodaje Elliott.

„Z czasem jednak jakość usług i prędkość połączeń będą się poprawiać — a pierwsze efekty widać już teraz."

„Zapewnienie niezawodnej łączności podczas tymczasowych wydarzeń, takich jak turnieje golfowe czy festiwale muzyczne, to ogromne wyzwanie," mówi Simon Wilson, dyrektor ds. rozwiązań technologicznych w HPE Aruba Networking.

Większość infrastruktury powstaje zaledwie kilka tygodni przed rozpoczęciem wydarzenia.

Mimo to ewentualna awaria — szczególnie podczas wydarzeń sportowych — nie wchodzi w grę.

Z sieci korzystają bowiem nie tylko nadawcy.

Uczestnicy wydarzeń używają telefonów do kontaktu ze znajomymi, sprawdzania biletów, poruszania się po obiekcie i dokonywania płatności.

Jednocześnie działają systemy zaplecza.

Obsługują one płatności bezgotówkowe, gastronomię, wejścia na teren obiektu oraz kwestie bezpieczeństwa.

Wszystkie te systemy są ze sobą ściśle powiązane i wymagają stabilnej sieci.

Ale czy istnieje granica tego, jak bardzo widzowie chcą być połączeni z siecią?

Phil Davies, dyrektor IT w angielskim klubie piłkarskim Everton, mówi, że technologia pomaga kibicom dzielić się emocjami z trybun.

Jednocześnie klub chce dbać o dobrą atmosferę na stadionie - gdy zbyt wielu widzów patrzy w telefony zamiast na boisko, może to ją osłabiać.

Jego zdaniem kluczowe jest zachowanie równowagi.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Julita Waleskiewicz