Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
'Nie śpimy': jak wygląda prowadzenie całodobowej strony fanowskiej poświęconej celebrytom
- Autor, Annabel Rackham
- Stanowisko, Reporterka ds. kultury
- Czas czytania: 5 min
„Mam wrażenie, że w ogóle nie śpimy. Działamy 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu," mówi 25‑letni Jay z Kanady.
„Stale coś publikujemy.''
Jay pracuje dla Buzzing Pop — konta, które obserwuje 250 tysięcy osób na platformie X i które przez całą dobę publikuje informacje oraz plotki o największych gwiazdach świata.
Szybkie przewinięcie profilu Buzzing Pop pokazuje m.in. nagranie, na którym Lady Gaga pomaga fotografowi, który potknął się na czerwonym dywanie.
Jest tam także zestawienie albumów Justina Biebera, które niespodziewanie wróciły na listy przebojów, oraz fragment wiralowego występu Zary Larsson w podcaście Call Her Daddy.
„Jesteśmy cały czas na bieżąco. To szalona praca, ale kochamy ją," mówi Jay.
„Wkładamy w to mnóstwo pasji."
Jay jest częścią nowego pokolenia twórców internetowych, których zadaniem jest dostarczanie stałych aktualizacji dla fanów o ich ulubionych gwiazdach filmowych, telewizyjnych i muzycznych.
Takie strony relacjonują wszystko — od efektownych wystąpień na czerwonym dywanie po drobne szczegóły, takie jak to, kto kogo przestał obserwować w mediach społecznościowych albo ile odsłuchań zgromadził nowy singiel artysty.
„Nie postrzegamy siebie jako tradycyjnych dziennikarzy," przyznaje Jay.
„Jednak gdy ma się dużą publiczność, pojawia się odpowiedzialność.''
Dodaje, że zespół korzysta z informacji pochodzących z renomowanych mediów, takich jak Billboard czy The Hollywood Reporter, ale otrzymuje też anonimowe informacje.
„Zawsze musimy sprawdzić źródło i jego wiarygodność," dodaje.
„Dostajemy wiele niezweryfikowanych informacji."
Konta takie jak Buzzing Pop czy Pop Crave — które ma ponad trzy miliony obserwujących na X — agregują informacje ze świata show-biznesu.
Z kolei inna popularna strona, Deux Moi, niemal co godzinę publikuje plotki o celebrytach dla ponad dwóch milionów obserwujących na Instagramie.
Istnieją także profile poświęcone wyłącznie pojedynczym gwiazdom, programom telewizyjnym, filmom lub artystom muzycznym.
Profile poświęcone takim osobom jak Zendaya, Selena Gomez czy BTS potrafią zgromadzić miliony obserwujących.
28-letni Andrei Ciprian prowadzi stronę z aktualizacjami dotyczącymi Taylor Swift, która łącznie na X, Instagramie i TikToku ma niemal dwa miliony obserwujących.
Założył ją, aby relacjonować każde wystąpienie wokalistki podczas trasy Eras Tour.
W rozmowie z BBC opowiada, że potrafił spędzać nawet sześć godzin dziennie na przygotowywaniu postów z domu w Rumunii.
„Wstawałem wcześnie rano, gdy w USA odbywały się koncerty, aby poinformować fanów o niespodziankowych piosenkach i specjalnych gościach.''
Andrei informował także fanów, które gwiazdy oglądały koncert z loży VIP oraz jakie zmiany dostrzegał w strojach Taylor Swift podczas poszczególnych występów.
Choć trasa koncertowa już się zakończyła, nadal publikuje codziennie, łącząc to z pracą zmianową w hotelu.
„Uwielbiam Taylor Swift i zależy mi na tym, aby jej fani byli na bieżąco ze wszystkim,'' mówi.
'Nic nie wydaje się już prywatne'
Zaangażowanie pod postami z aktualnościami o celebrytach jest ogromne — publikacje osiągają tysiące, a czasem nawet miliony wyświetleń, polubień i komentarzy.
Choć większość treści opiera się na publicznie dostępnych materiałach, takich jak fragmenty wywiadów, sesje zdjęciowe czy zrzuty ekranu z mediów społecznościowych, część kont coraz częściej ingeruje także w prywatne życie gwiazd.
„Konta z aktualnościami sprawiły, że coś, co kiedyś było niszowym zachowaniem, dziś przybrało masową i niezwykle intensywną skalę," mówi dr Georgia Carroll, ekspertka zajmująca się kulturą fanowską.
Wyjaśnia, że dawniej „niewielkie grupy fanów stały pod domami gwiazd lub w miejscach, które odwiedzały", podczas gdy dziś spekulacje na temat ich lokalizacji „docierają do wszystkich".
Według Claire Powell, publicystki współpracującej z celebrytami od ponad 30 lat, zainteresowanie życiem gwiazd czasem przeradza się w naruszenie prywatności.
„To dla nich [gwiazd] bardzo trudne, bo nie ma chwili wytchnienia," mówi.
Niektóre konta publikują nagrania gwiazd spacerujących ulicami, robiących zakupy czy siedzących w restauracjach.
Inne udostępniają zdjęcia z fanami oraz informacje o ich aktualnym miejscu pobytu.
„Moi klienci często mówią: wychodzę z domu i wszyscy idą za mną," dodaje Powell.
Jej zdaniem relacje między celebrytami a tradycyjnymi paparazzi są bardziej wzajemne i transakcyjne niż nowe formy fanowskiej obserwacji.
„To relacja obustronna — media potrzebują zdjęć, a celebryci widoczności."
Powell uważa, że zapotrzebowanie na ciągłe aktualizacje wynika z braku „osobistej relacji", jakiej fani doświadczają dziś ze swoimi idolami.
W latach 90. pracowała przy trasie koncertowej zespołu Take That i wspomina, że wtedy „trzeba było spotykać się z ludźmi, rozdawać autografy i fizycznie być blisko fanów".
„Dziś takie spotkania czy kameralne koncerty zdarzają się znacznie rzadziej, dlatego fani nie mają już tej bliskości, którą mieli kiedyś.''
'To jest pasja'
Co więc motywuje ludzi, którzy poświęcają tyle czasu na prowadzenie takich stron?
Platformy takie jak X czy TikTok oferują wynagrodzenie zweryfikowanym kontom o wysokim poziomie zaangażowania.
Andrei podkreśla jednak, że sam nie zarabia na swojej działalności i liczy przede wszystkim na to, że pewnego dnia będzie pracował dla Taylor Swift.
„Chciałem poczuć się trochę bliżej niej," mówi, dodając, że doczekał się polubień od samej artystki oraz obserwacji ze strony jej tancerzy i członków zespołu.
Jay z kolei zaznacza, że pięcioosobowy zespół Buzzing Pop otrzymuje wynagrodzenie, choć większość pracy wykonuje „z miłości do tego, co robi", łącząc ją z innymi zajęciami.
Choć Buzzing Pop nie koncentruje się na jednej gwieździe, Jay podkreśla, że zespół stara się, aby publikowane treści były „neutralne i informacyjne".
Z dumą mówi również o tym, że z kontem wchodziły w interakcje takie artystki jak Tate McRae, SZA czy Ariana Grande.
Dr Carroll zauważa, że prowadzenie takich profili daje twórcom pewien „status", zwłaszcza gdy zyskują oni „dostęp do gwiazd".
„To sposób, w jaki fani mogą znaleźć się bliżej swoich idoli i zostać zauważeni," dodaje.
Czy media społecznościowe sprawiły, że fani są dziś bardziej obsesyjni niż kiedyś?
Claire Powell nie jest o tym przekonana.
„Przy niektórych moich klientach fani przyczepiali się do samochodów, kładli się przed nimi, ustalali, w których hotelach przebywamy, i tworzyli grupy kontaktowe," wspomina.
„Oni [fani] wciąż są tacy sami — po prostu dziś mają znacznie szybsze sposoby interakcji.''
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Julita Waleskiewicz