Od symbolu przyrody do zagrożenia: dlaczego niedźwiedzie brunatne budzą kontrowersje w Rumunii

    • Autor, Ruxandra Iordache
    • Stanowisko, BBC News Polska
  • Czas czytania: 4 min

Rumuńskie niedźwiedzie brunatne są chronione przez prawo, budzą też postrach mieszkańców wsi. Po serii bliskich spotkań z ludźmi Bukareszt zdecydował się zwiększyć limity ostrzału tych zwierząt.

Po przystąpieniu Rumunii do Unii Europejskiej w 2007 r. niedźwiedzie brunatne objęto ścisłą ochroną. Obecnie ich liczba szacowana jest na około 13 tys. osobników. To największa populacja dzikich niedźwiedzi brunatnych w Europie, poza Rosją.

Wraz ze wzrostem populacji niedźwiedzi rośnie liczba niebezpiecznych spotkań z ludźmi.

Niektórzy lokalni rolnicy - z których wielu straciło przez niedźwiedzie część inwentarza - domagają się ich odstrzału.

Również turyści wchodzą czasem w konflikty z tymi zwierzętami: często wskutek niespodziewanych spotkań w górach, z których część zakończyła się tragicznie.

W Rumunii niedźwiedzie brunatne swobodnie wędrują po karpackich lasach Transylwanii.

Jednak w mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się nagrania przedstawiające zwierzęta przeszukujące kontenery na śmieci lub przechadzające się po centrach miejscowości.

„Ograniczenie, niemal zanikanie, okresów hibernacji z powodu [globalnego] ocieplenia, masowe wylesianie, intensywne zbieranie [przez ludzi] leśnych jagód, rozległe pastwiska oraz chaotyczna turystyka w znacznym stopniu potęgują presję na spokój przyrody i siedliska," powiedział BBC specjalista ds. polityki środowiskowej Octavian Berceanu.

W połowie kwietnia żandarmeria z Bystrzycy w Karpatach Wschodnich została wezwana na pomoc mężczyźnie, który spotkał na drodze niedźwiedzia. Mężczyzna porzucił motocykl, którym podróżował, i uciekł do lasu. Żandarmi odnaleźli go w stanie szoku i wyczerpania, ale bez obrażeń.

Niebezpieczne spotkania

Spotkania z niedźwiedziami mogą przerodzić się w wiralowe sensacje — albo w brutalną przemoc.

„Gdy niedźwiedź atakuje, doprowadza sprawę do końca: albo zabija, albo zostawia poważne obrażenia," mówi Sergiu Frusinoiu, szef jednostki ratowników Salvamont w rumuńskim Bușteni.

W listopadzie rząd zatwierdził nadzwyczajne środki umożliwiające odstraszanie, usypianie lub zastrzelenie niedźwiedzi wchodzących do miast oraz surowe kary za ich dokarmianie na wolności.

Partia Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii (UDMR) - która ma znaczące zaplecze wyborcze w Transylwanii - popiera podwojenie limitu odstrzału na lata 2026-2027 do 859 niedźwiedzi brunatnych.

Propozycja została zatwierdzona przez Senat w marcu, a w drugiej połowie kwietnia przez rumuńską izbę niższą parlamentu.

Wicepremier Rumunii, przedstawiciel UDMR Barna Tánczos, powiedział BBC News Polska, że „wielki drapieżnik bez innych wrogów" wkracza obecnie na obszary niezamieszkane wcześniej przez niedźwiedzie.

Tánczos wezwał do „złożonych" działań obejmujących rekompensaty dla rolników za straty spowodowane przez zwierzęta, pomoc w budowie ogrodzeń oraz ochronę upraw i zagród.

„Jeśli spojrzymy na inne państwa członkowskie Unii Europejskiej, zauważymy, że każde z nich stosuje te same środki," powiedział.

„Argumentacja, że w Rumunii powinniśmy obierać inny kurs działania, jest podejściem ewidentnie błędnym i obłudnym".

Tánczos uważa, że limity odstrzału mogą ograniczyć populację niedźwiedzi. Krytycy podają w wątpliwość skuteczność tego środka i wskazują na możliwe nadużycia.

„Jestem głęboko przekonana, że ta ustawa może służyć określonym interesom i że w Rumunii może rozpocząć się polowanie na trofea," powiedziała BBC rumuńska posłanka Codruța‑Maria Corcheș.

Corcheș apeluje o ogólnokrajowe kampanie edukacyjne. Wzywa instytucje państwowe do „okresowego dokarmiania" niedźwiedzi lub — w ostateczności — do ich kastracji.

Międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF uruchomiła petycję przeciwko zwiększeniu odstrzału niedźwiedzi.

„Samo zabijanie [niedźwiedzi] nie ograniczy konfliktów," powiedział BBC News Polska dr Cristian‑Remus Papp, krajowy menedżer ds. dzikiej przyrody w rumuńskim oddziale WWF.

Dodał, że przed wprowadzeniem wyższych limitów należy opracować „solidne zasady i kryteria" odstrzału niedźwiedzi.

Krwawy sport

Były minister środowiska Mircea Fechet powiedział BBC News Polska, że odstrzał kilkuset niedźwiedzi nie jest gwarancją, że ich ataki na ludzi i gospodarstwa domowe staną się rzadsze.

Choć Fechet popiera inicjatywę rządu dotyczącą odstrzału niedźwiedzi, ostrzega przed przekształcaniem „uczciwej inicjatywy legislacyjnej w model biznesowy turystyki łowieckiej nastawionej na trofea".

Berceanu twierdzi, że często odstrzeliwane są niedźwiedzie o najlepszym materiale genetycznym i z dobrze wyznaczonymi terytoriami leśnymi.

„Niedźwiedzie wyrządzające szkody są zabijane, jeśli nie jest dostępny niedźwiedź trofeowy, który przyniósłby dochód kołu łowieckiemu. Żaden myśliwy nie chce zapłacić kilku tysięcy euro za niedźwiedzia grzebiącego w śmietnikach albo samicę kradnącą kury," powiedział.

Polowania na niedźwiedzie w Rumunii przez niemal 20 lat były monopolizowane przez byłego komunistycznego przywódcę Nicolae Ceaușescu.

W październiku 2016 r. Rumunia - w celu ochrony przyrody - zakazała trofeowego polowania na niedźwiedzie brunatne, wilki, rysie i dzikie koty. W przeciągu roku ponownie wprowadzono limity odstrzału niedźwiedzi brunatnych.

Moratorium uchylono w 2024 r. - po tym, jak młoda samica niedźwiedzia zagryzła na śmierć 19-letnią turystkę, Dianę Cazacu, w górach Bucegi na północ od Bukaresztu.

Zgodnie z rumuńskim prawem myśliwi polujący na niedźwiedzie muszą być zarejestrowani w uznanym stowarzyszeniu, posiadać ważne pozwolenie i płacić określone podatki.

Łowiectwo rozwinęło się w Rumunii w dochodowy, wielomilionowy sektor. Reklamowane w sieci kompleksowe pakiety polowań na niedźwiedzie kosztują tysiące euro.

„Problemem nie jest polowanie trofeowe, lecz kontrolowanie populacji niedźwiedzi poprzez eliminację osobników," podkreślił Tánczos.

Ekolodzy opowiadają się za bezkrwawymi rozwiązaniami: uszczelnianiem pojemników na śmieci, instalacją ogrodzeń elektrycznych i wycinką drzew owocowych na obrzeżach lasów.

„Jeśli sprawimy, że niedźwiedzie będą musiały polegać jedynie na zasobach naturalnych, w ciągu kilku lat liczba osobników naturalnie spadnie, przy jednoczesnym zachowaniu tych o najlepszym materiale genetycznym," mówi Berceanu.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis