Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Niemiecki turysta wygrywa odszkodowanie po przegranej walce o leżaki
- Autor, Tabby Wilson
- Autor, Mimi Swaby
- Czas czytania: 2 min
Niemiecki turysta otrzymał ponad 900 euro (ok. 3800 zł) odszkodowania po tym, jak nie udało mu się zająć leżaka na wakacjach, ponieważ inni goście rezerwowali je ręcznikami.
Mężczyzna, którego tożsamości nie ujawniono, pojechał z rodziną na wakacje do Grecji w 2024 r.
Twierdzi, że codziennie spędzał około 20 minut na szukaniu wolnego leżaka, mimo że wstawał o 6 nad ranem.
Mężczyzna zarzucił organizatorowi wczasów, że jego zezwolenie na rezerwację leżaków sprawiło, że przez większość czasu były one niedostępne.
Sąd rejonowy w Hanowerze przyznał rację turyście i orzekł, że czteroosobowej rodzinie przysługuje wyższe odszkodowanie za wyjazd, ponieważ „nie odpowiadał standardom".
Mężczyzna zapłacił 7186 euro (ok. 30 380 zł) za wakacje na greckiej wyspie Kos, na które pojechał z żoną i dwójką dzieci.
W sądzie argumentował, że organizator wczasów nie egzekwował obowiązującego w hotelu zakazu rezerwowania leżaków ręcznikami i nie konfrontował gości łamiących tę zasadę.
Dodał, że nawet gdy rodzina wstawała o 6 nad ranem, nie było wolnych leżaków i dzieci musiały leżeć na ziemi.
Choć początkowo organizator wycieczki wypłacił 350 euro (ok. 1480 zł), sąd w Hanowerze uznał, że rodzinie należy się 986,70 euro (ok. 4170 zł).
Sąd stwierdził, że choć biuro podróży nie prowadzi hotelu i nie może zagwarantować każdemu z gości dostępu do leżaka w dowolnym momencie, ma obowiązek zapewnić taką organizację, która zagwarantuje „odpowiedni" stosunek liczby leżaków do liczby gości.
Wielu turystów doświadczyło tzw. „wojen o leżaki" lub „porannych wyścigów" podczas wakacji, co oznacza praktykę rezerwowania miejsc przy basenie przy użyciu ręczników.
W ubiegłym roku nagrania krążące w mediach społecznościowych sugerowały, że wczasowicze na Teneryfie spali na leżakach, aby zarezerwować sobie miejsce przy basenie.
Niektóre firmy turystyczne próbują walczyć z tą praktyką. Internetowe biuro podróży Thomas Cook oferuje turystom możliwość wcześniejszej rezerwacji miejsca przy basenie za dodatkową opłatą.
W niektórych regionach Hiszpanii obowiązuje grzywna w wysokości 250 euro (ok. 1060 zł) za rezerwowanie leżaka i niekorzystanie z niego przez dłuższy czas.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Julita Waleskiewicz