Asystent Matthew Perry'ego skazany na 3 lata i 5 miesięcy więzienia w związku ze śmiercią aktora

    • Autor, Nardine Saad
    • Relacja z, Los Angeles
    • Autor, Shaimaa Khalil
    • Relacja z, in Los Angeles court
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 5 min

Osobisty asystent gwiazdy serialu „Przyjaciele", Matthew Perry'ego, został skazany na trzy lata i pięć miesięcy więzienia. To finał wieloletniej sagi sądowej związanej ze śmiercią aktora wskutek przedawkowania ketaminy.

Jak poinformowała prokuratura, 60-letni Kenneth Iwamasa - który mieszkał z Perrym - we współpracy z dwójką lekarzy dostarczył aktorowi ketaminę o wartości ponad 50 000 dolarów (około 182,200 złotych) w ostatnich tygodniach jego życia. Iwamasa nie miał wykształcenia medycznego.

Ciało Perry'ego znaleziono w wannie z hydromasażem w przydomowym ogrodzie aktora w Los Angeles, w październiku 2023 roku.

W sierpniu 2024 roku Iwamasa przyznał się do udziału w spisku w celu rozprowadzania ketaminy, który doprowadził do śmierci. Groziła mu maksymalna kara 15 lat więzienia federalnego.

Iwamasę skazano też na dwa lata nadzoru kuratorskiego i grzywnę w wysokości 10 000 dolarów. Ma zgłosić się do więzienia 17 lipca.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Sherilyn Peace Garnett podkreślała, że Iwamasa wiedział o zmaganiach Perry'ego z uzależnieniem, a po śmierci aktora ukrywał dowody.

Podczas środowej sesji sądu w Los Angeles Iwamasa zwrócił się bezpośrednio do rodziny aktora.

„Bardzo przepraszam was wszystkich. Jest mi niezmiernie przykro, że dopuściłem się czynów niezgodnych z prawem, których będę żałować do końca życia. Zabiorę to ze sobą do grobu," powiedział.

„Mam nadzieję, że stanę się przestrogą dla innych w podobnej sytuacji, by dokonywali lepszych wyborów".

Dodał, że jest mu „ogromnie, ogromnie przykro" i złożył krewnym aktora kondolencje.

W związku ze śmiercią Perry'ego skazano łącznie pięć osób. Iwamasa jako pierwszy z nich zawarł ugodę w prokuraturą, która wniosła dla niego o karę trzech lat i pięciu miesięcy więzienia.

Przed ogłoszeniem wyroku matka i siostry Perry'ego złożyły pisma, w których przedstawiły swoje stanowisko w sprawie.

„Nie mam współczucia dla Kenny'ego Iwamasy," napisała siostra aktora, Caitlin Morrison. Dodała, że gdy asystent opuścił Perry'ego w noc jego śmierci, „albo uciekał przed czymś, co wiedział, że zrobił, albo świadomie porzucił bezbronną osobę w niebezpiecznej sytuacji".

Druga siostra Perry'ego, Madeline Morrison, napisała, że uważa Iwamasę za „bardziej winnego" jego śmierci niż handlarkę ketaminą Jasveen Sanghę.

Matka aktora Suzanne Morrison napisała, że „najważniejszym zadaniem" Iwamasy było czuwanie nad jej synem, wspieranie go w walce z uzależnieniem i dbanie o to, by Perry nie sięgał po narkotyki.

Dodała, że Iwamasa miał świadomość, że gdyby zaczął czuć nadmierną presję, mógłby zadzwonić do innych osób z otoczenia Perry'ego. „Wsparcie byłoby w drodze, a jego posada byłaby bezpieczna," napisała.

Zamiast chronić Perry'ego, Iwamasa pomagał mu w nielegalnym zażywaniu narkotyków i organizował kolejne źródła zaopatrzenia – napisała Suzanne Morrison.

„Zaufaliśmy człowiekowi bez sumienia, a cenę zapłacił mój syn," napisała.

Iwamasa przyznał się do wielokrotnego podawania Perry'emu zastrzyków, w tym w dniu śmierci aktora.

Lekarze stwierdzili, że Perry zmarł w wyniku przedawkowania środka znieczulającego o działaniu dysocjacyjnym. Jako czynnik współistniejący wskazali utonięcie.

„Byłeś świadomy jego problemów z uzależnieniem," powiedziała sędzia Garnett do Iwamasy przed ogłoszeniem wyroku. „Wiedziałeś, że nie powinien był zażywać takich ilości ketaminy".

Sędzia stwierdziła, że Iwamasa dostrzegał negatywne działanie narkotyku. Mimo to nadal zaopatrywał Perry'ego w ketaminę i własnoręcznie mu ją wstrzykiwał. W dniu śmierci aktora Iwamasa zostawił go samego po podaniu mu dużej dawki substancji.

„Twoje zachowanie w dniu śmierci [Perry'ego] było lekkomyślne. W poprzednich dniach podjąłeś konkretne kroki, by pozbyć się dowodów," powiedziała sędzia. Dodała, że Iwamasa wielokrotnie okłamywał policję w sprawie swojego udziału w śmierci aktora.

W środę Iwamasa powiedział mediom poza salą sądową: „Jest mi ogromnie przykro i chciałbym cofnąć czas".

Jego adwokat Alan Eisner powiedział, że Iwamasa przez cały czas działał zgodnie z poleceniami Perry'ego, który mógł w każdej chwili odmówić narkotyku. Zwracał też uwagę sądu na nierównowagę sił między asystentem a jego pracodawcą.

Perry poprosił Iwamasę o wykonanie zastrzyku, a jego asystent był „niezdolny" do odmowy, choć powinien był się sprzeciwić – argumentował Eisner.

„Odpowiedzialność za ten incydent nie spoczywa wyłącznie na panu Iwamasie," mówił adwokat.

Według amerykańskich władz grupa oskarżonych dostarczała Perry'emu ketaminę i wykorzystywała jego uzależnienie dla zysku, ze skutkiem śmiertelnym.

Wszyscy oskarżeni przyznali się do stawianych im zarzutów.

Jasveen Sangha z Los Angeles, nazywana „królową ketaminy", została w kwietniu skazana na 15 lat więzienia za sprzedaż narkotyków, które doprowadziły do śmierci aktora.

Dr Salvador Plasencia, który dostarczał Perry'emu ketaminę w tygodniach przed jego śmiercią, usłyszał w grudniu wyrok dwóch lat i sześciu miesięcy więzienia.

Również w grudniu skazano dr Marka Chaveza, kalifornijskiego lekarza, który sprzedawał aktorowi ketaminę. Ma spędzić osiem miesięcy w areszcie domowym i trzy lata pod nadzorem kuratorskim.

Erik Fleming, który pozyskał narkotyk od „królowej ketaminy", usłyszał w maju wyrok dwóch lat więzienia, trzech lat nadzoru kuratorskiego i grzywny w wysokości 200 dolarów.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska