Keir Starmer rezygnuje ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer reaguje podczas oświadczenia dotyczącego swojej politycznej przyszłości przed siedzibą przy Downing Street 10 w Londynie, rano 22 czerwca 2026 roku.

Źródło zdjęcia, AFP

Podpis zdjęcia, Brytyjski premier ogłosił w poniedziałek swoją rezygnację po niespełna dwóch latach urzędowania — czasie naznaczonym politycznymi zwrotami i spadającym poparciem.
Data publikacji
Czas czytania: 5 min

Keir Starmer zrezygnował ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii, które sprawował od 5 lipca 2024 roku. Ustąpił również z funkcji lidera Partii Pracy, którą doprowadził do zwycięstwa wyborczego nad konserwatystami kierowanymi przez byłego premiera Rishiego Sunaka.

Starmer ogłosił dziś, że złoży rezygnację i rozpocznie proces przekazywania władzy swojemu następcy. Powiedział również, że rano rozmawiał z królem, aby poinformować go o swojej decyzji.

W swoim porannym wystąpieniu Starmer poinformował, że zwrócił się do Krajowego Komitetu Wykonawczego Partii Pracy o ustalenie harmonogramu wyboru nowego lidera. Zgłaszanie kandydatur ma rozpocząć się 9 lipca, a cały proces zakończyć przed letnią przerwą parlamentarną. Oznacza to, że nowy lider zostanie wybrany jeszcze przed powrotem parlamentu we wrześniu.

Choć rywalizacja o przywództwo w partii nadal jest możliwa, coraz bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz bezkonkurencyjnego wyboru Andy'ego Burnhama na następcę Starmera. Burnham ma zostać dziś po południu zaprzysiężony na posła w Izbie Gmin.

To szósta rezygnacja brytyjskiego premiera od czasu, gdy David Cameron ogłosił swoje odejście rano po referendum w sprawie Brexitu — niemal dokładnie 10 lat temu.

Jak do tego doszło?

Premier Keir Starmer i jego żona, Victoria Starmer, po ogłoszeniu rezygnacji ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii i przewodniczącego Partii Pracy, przed budynkiem nr 10 na Downing Street, 22 czerwca 2026 r. w Londynie, Anglia.

Źródło zdjęcia, Getty Images Europe

Podpis zdjęcia, Premier Keir Starmer i jego żona, Victoria Starmer, po ogłoszeniu rezygnacji ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii i przewodniczącego Partii Pracy.

W piątek premier nadal przekonywał przed telewizyjnymi kamerami, że będzie walczył, jeśli Andy Burnham rzuci mu wyzwanie, odmawiając przyznania, że nie chodzi już o to „czy", lecz „kiedy".

Nawet prywatnie część jego zwolenników pozostawała przekonana, że wystartuje w wyścigu o przywództwo. Mówili o darczyńcach, którzy zadeklarowali środki na kampanię, oraz o znalezionych już biurach wyborczych. Jedno ze źródeł twierdziło, że jego rozmowy z ministrami tego popołudnia nie dotyczyły tego, czy nadal ma mandat do pozostania na stanowisku, lecz argumentów, których użyłby w walce o przywództwo w partii.

Jednak gdy około 100 posłów wzywało Starmera do rezygnacji, a poparcie dla jego pozostania na stanowisku wśród członków rządu słabło, jeden z wysokich rangą działaczy partyjnych przewidywał: „W ten weekend [Starmer] zrozumie, że nie jest w stanie utrzymać jedności gabinetu i ministrów i będzie musiał odejść".

Powrót Partii Pracy do władzy po porażce wyborczej w 2019 roku był znaczącym osiągnięciem Starmera. Jednak, jak pisze w swojej weekendowej analizie prezenterka polityczna BBC Laura Kuenssberg, jego okres urzędowania okazał się zupełnie inną historią — naznaczoną frustracją i niepowodzeniami.

Dlaczego Starmer rezygnuje?

Premier Keir Starmer i lider Partii Pracy przemawia do narodu po swoim zwycięstwie w wyborach powszechnych, przed budynkiem nr 10 Downing Street w Londynie, 5 lipca 2024 r., dzień po tym, jak w Wielkiej Brytanii odbyły się wybory powszechne.

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Presja na Starmera znacząco wzrosła po majowych wyborach lokalnych, w których Partia Pracy straciła w Anglii niemal 1 500 radnych i władzę w Walii, a także odnotowała najgorszy wynik w historii wyborów do szkockiego parlamentu.

Jednak niezadowolenie narastało już znacznie wcześniej, między innymi z powodu jego decyzji o zmianie stanowiska w sprawie trzech kluczowych ustaw w ciągu jednego miesiąca w ubiegłym roku.

Decyzja Starmera o mianowaniu lorda Petera Mandelsona ambasadorem Wielkiej Brytanii w USA również wywołała pytania o jego osąd polityczny. Lord Mandelson został zdymisjonowany po ujawnieniu nowych informacji dotyczących skali jego relacji ze zmarłym skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.

Choć Starmer deklarował, że będzie walczył z każdym wyzwaniem dla swojego przywództwa, ton wypowiedzi zmienił się po tym, jak Burnham pokonał Reform UK w okręgu Makerfield w czwartkowych wyborach i zwiększył przewagę Partii Pracy, przełamując ostatnią serię porażek wyborczych.

Doprowadziło to do sytuacji, w której jego sojusznik z gabinetu, Peter Kyle, powiedział w niedzielę, że premier bierze pod uwagę „realia polityczne".

Głos zabrał również Donald Trump, który we wpisie na platformie Truth Social stwierdził, że Starmer „zrezygnuje", ponieważ „poniósł poważną porażkę" w kwestiach imigracji i energetyki. Downing Street przekazało BBC, że Starmer nie rozmawiał z Trumpem w ten weekend.

Co stanie się dalej?

Na zdjęciu widać Andy'ego Burnhama opuszczającego dom w drodze na stadion Wembley, aby obejrzeć finał Pucharu Anglii 16 maja 2026 r. w Warrington w Wielkiej Brytanii.

Źródło zdjęcia, Getty Images Europe

Coraz więcej osób w Partii Pracy spodziewa się „koronacji", co oznaczałoby, że Andy Burnham byłby jedynym kandydatem.

Burnham jest nowo wybranym posłem Partii Pracy z okręgu Makerfield w Greater Manchester. Przez ostatnie dziewięć lat pełnił funkcję burmistrza Greater Manchester, a wcześniej zasiadał już w parlamencie, reprezentując okręg Leigh w latach 2001–2017.

Dwukrotnie ubiegał się o przywództwo w Partii Pracy — w 2010 i 2015 roku — i za każdym razem przegrywał.

Niektóre wpływowe osoby z otoczenia Burnhama chciałyby, aby przejął przywództwo mniej więcej w czasie dorocznej konferencji Partii Pracy pod koniec września. Uważają, że dałoby mu to więcej czasu na przygotowanie się do rządzenia i pozwoliłoby płynnie wejść w rolę premiera, jeśli obejmie urząd.

Jednak inni czołowi zwolennicy byłego burmistrza Greater Manchester uważają taki harmonogram za zdecydowanie zbyt powolny. Argumentują, że trzymiesięczny okres przejściowy sparaliżowałby działania rządu, a spekulacje dotyczące planów Burnhama dla przyszłego gabinetu osiągnęłyby gorączkowy poziom.

Keir Starmer powiedział, że zwróci się do Krajowego Komitetu Wykonawczego Partii Pracy o otwarcie procesu zgłaszania kandydatur na nowego lidera partii 9 lipca.

Proces ma zakończyć się „przed letnią przerwą parlamentarną", czyli tydzień później — 16 lipca. Według Starmera, jeśli dojdzie do rywalizacji o przywództwo, nowy lider zostanie wybrany przed powrotem parlamentu po wakacyjnej przerwie 1 września.

Nadal jednak nie wiadomo, czy odbędzie się formalny wyścig o przywództwo w Partii Pracy. Jeśli na przykład Andy Burnham wystartowałby bez kontrkandydata, mógłby zostać liderem partii zaraz po zamknięciu nominacji.

Do czasu wyłonienia następcy Starmer pozostanie premierem.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska