Ryanair przestanie pobierać opłaty od rodziców za siedzenie obok dzieci

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Jemma Crew
- Stanowisko, Reporterka ds. biznesu
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Ryanair zmienił swoją politykę dotyczącą miejsc w samolotach dla rodzin, aby umożliwić rodzicom siedzenie obok małych dzieci bez konieczności płacenia opłaty za rezerwację miejsca, po tym, jak wszczęto dochodzenie w tej sprawie.
Dorośli podróżujący z dziećmi, którzy nie chcą płacić rezerwację miejsca, będą teraz informowani o przydziale bezpłatnych miejsc po odprawie, co – jak poinformował Ryanair – jest zgodne z praktyką większości innych europejskich linii lotniczych.
Szef Ryanaira Michael O'Leary powiedział, że firma „niechętnie dostosuje się do tego standardu branżowego" i podkreślił, że dotychczasowa polityka firmy w pełni spełniała wymogi prawa i zapewniała rodzinom „pewność".
Zmiana następuje po tym, jak brytyjski Urząd ds. Konkurencji i Rynków (CMA) poinformował, że bada, czy polityka linii była nieuczciwa w świetle prawa konsumenckiego.
CMA oświadczył, że sprawdzi, czy nowa polityka dotycząca miejsc w samolotach jest zgodna z prawem, oraz że dochodzenie wciąż trwa.
„Niewielka zmiana polityki"
Ryanair twierdził, że zgodnie z wcześniejszą polityką dorośli podróżujący z dziećmi płacili za jedno zarezerwowane miejsce i mogli wybrać miejsca obok siebie dla maksymalnie czwórki dzieci bez dodatkowych opłat.
Zazwyczaj prowadziło to do opłaty w wysokości 8 funtów (ok. 40 zł) za każdy odcinek podróży – podał CMA w momencie wszczęcia dochodzenia na początku tego miesiąca.
CMA poinformował wówczas, że bada, czy „podejście linii lotniczej do rezerwacji miejsc może oznaczać, że rodzice są obciążani kosztami, które powinna ponosić linia w celu wykonania swoich zobowiązań dotyczących bezpieczeństwa dzieci oraz osób z niepełnosprawnościami, które są określone w przepisach lotniczych – oraz ustala, czy praktyka ta jest zgodna z prawem konsumenckim".
Dodano, że inne linie lotnicze oferowały miejsca dla dzieci obok rodzica lub opiekuna bez opłaty lub automatycznie przydzielały miejsca razem podczas rezerwacji bez dodatkowych kosztów.
Ryanair stwierdził, że jego polityka zapewniała rodzinom pewność co do miejsca siedzenia już na etapie rezerwacji, co było cenione przez pasażerów.
Poinformowano również, że „bezpłatne miejsca dla rodziców" będą teraz dostępne w tylnej części samolotu, ponieważ przednie rzędy zazwyczaj są rezerwowane.
Ryanair poinformował, że „niewielka zmiana polityki" weszła w życie w czwartek.
Linia nie oczekuje, aby zmiana miała wpływ na przychody Ryanaira.
O'Leary skrytykował CMA za zajmowanie się polityką miejsc dla rodzin, którą – jak stwierdził – „konsumenci powszechnie uznali za najbardziej postępową i przejrzystą w Europie".
„Zamiast promować konkurencyjność i niższe ceny dla konsumentów, CMA prowadzi działania mające na celu zmuszenie Ryanaira do przyjęcia mniej przejrzystej i mniej przyjaznej dla konsumenta polityki siedzeń rodzinnych stosowanej przez większość innych linii lotniczych – tylko dlatego, że jest to standard branżowy," powiedział.
'Zmuszeni do zrobienia właściwej rzeczy'
Rzecznik CMA powiedział: „Ryanair twierdzi, że jego polityka dotycząca miejsc jest teraz zgodna z prawem, i dokładnie to sprawdzimy. Jeśli to prawda, jest to zwycięstwo dla rodzin – które nie będą już musiały płacić, aby siedzieć ze swoimi dziećmi – i pokazuje wpływ naszych nowych uprawnień.
„Nie zmienia to jednak faktu, że rodziny płaciły za 'obowiązkowe miejsca rodzinne'. Nasze dochodzenie nadal trwa".
Organizacja zajmująca się prawami konsumentów Which?, która wcześniej zwracała uwagę na politykę miejsc Ryanaira, stwierdziła, że nie powinna była zgłaszać „nieuzasadnionych opłat" do CMA, aby skłonić firmę do działania.
Rory Boland, redaktor Which? Travel, powiedział: „Jest jasne, że Ryanair jest niezadowolony z tego, że został zmuszony do zrobienia właściwej rzeczy, więc Which? będzie monitorować skutki tej polityki oraz to, czy w nadchodzących miesiącach wszyscy rodzice będą siedzieć obok swoich dzieci bez opłat."
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








