Stopień zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii podniesiony do 'poważnego'

Źródło zdjęcia, Getty Images Europe
Poziom zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii został podniesiony do „poważnego" po tym, jak w środę w dzielnicy Golders Green na północy Londynu nożem raniono dwóch mężczyzn.
Londyńska policja metropolitalna poinformowała, że Essa Suleiman usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. 45‑latek jest podejrzany o zaatakowanie Shloime'a Randa (34) oraz Moshego Shine'a (76).
Szef brytyjskiej policji ds. zwalczania terroryzmu, zastępca komisarza Laurence Taylor, zapowiedział „wzmocnioną reakcję policyjną" w całym kraju.
Jak podkreślił, podniesienie poziomu zagrożenia oznacza, że atak terrorystyczny jest obecnie „wysoce prawdopodobny".
"W Wielkiej Brytanii od pewnego czasu obserwujemy stopniowy wzrost zagrożeń terrorystycznych… napędzany zarówno przez islamistyczny terroryzm, jak i skrajnie prawicowe ideologie," powiedział Taylor dziennikarzom przed siedzibą New Scotland Yard.
Rząd poinformował, że poziom zagrożenia wzrastał już „od pewnego czasu", dodając, że jego podniesienie nie jest wyłącznie skutkiem zdarzenia w Golders Green.
Przemawiając z Downing Street, premier Keir Starmer zapowiedział pakiet działań mających na celu walkę z antysemityzmem. Obejmują one m.in. wzmocnienie obecności policji w społecznościach żydowskich oraz przyspieszenie prac parlamentarnych nad uprawnieniami służącymi zwalczaniu zagrożeń sponsorowanych przez inne państwa.
Starmer zaapelował także do mieszkańców Wielkiej Brytanii, by „otworzyli oczy na ból społeczności żydowskiej"
Mimo to demonstranci zgromadzili się wczoraj wieczorem przed siedzibą rządu przy Downing Street, domagając się od premiera „konkretnych działań" po ataku. Wcześniej tego samego dnia, podczas wizyty w dzielnicy Golders Green, premier spotkał się z protestami i okrzykami sprzeciwu.

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Co oznacza 'poważny' stopień zagrożenia terrorystycznego?
„Poważny" stopień jest drugim najwyższym stopniem zagrożenia, poniżej poziomu „krytycznego".
Wielka Brytania ostatni raz znajdowała się na poziomie „poważnym" w listopadzie 2021 roku, po zamachu bombowym w szpitalu położniczym w Liverpoolu oraz zabójstwie posła Davida Amessa. W lutym 2022 roku poziom zagrożenia obniżono do „znacznego".
Istnieje pięć poziomów zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii:
- Krytyczny: atak jest wysoce prawdopodobny w najbliższym czasie
- Poważny: atak jest wysoce prawdopodobny
- Znaczny: atak jest prawdopodobny
- Umiarkowany: atak jest możliwy, ale mało prawdopodobny
- Niski: atak jest wysoce nieprawdopodobny
Rząd podkreśla, że ocena zagrożenia przygotowywana przez Wspólne Centrum Analizy Terroryzmu (JTAC) jest „niezależnym, systematycznym i rygorystycznym procesem, opartym na najnowszych danych wywiadowczych oraz analizie czynników wewnętrznych i zewnętrznych wpływających na poziom zagrożenia".
Lord John Mann, niezależny rządowy doradca ds. antysemityzmu, rozmawiał z BBC News o decyzji o podniesieniu poziomu zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii.
Były poseł powiedział, że jego zdaniem podwyższenie poziomu było „nieuniknione", dodając, że ostatnia fala ataków nastąpiła po okresie „utrzymującej się wrogości wobec osób ze społeczności żydowskiej".
"Nie sądzę, by kraj w pełni rozumiał, co się dzieje," powiedział, dodając, że Żydzi są obrażani i „wykluczani" w szkołach oraz w miejscach pracy.
'Jesteśmy świadkami normalizacji antysemityzmu' — twierdzi naczelny rabin

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Naczelny rabin Sir Ephraim Mirvis powiedział, że po ataku w Golders Green w społeczności żydowskiej panują głębokie zaniepokojenie i ból, podkreślił jednak, że jest dumny z „odporności, siły i wytrwałości" tej społeczności.
W rozmowie z programem Today BBC Radio 4 zaznaczył, że od dawna apeluje o „zerową tolerancję dla antysemityzmu" oraz „zerową tolerancję wobec cotygodniowych demonstracji na naszych ulicach".
Odnosząc się do protestów, naczelny rabin stwierdził, że „gniew jest wyczuwalny" w związku ze skandowaniem hasła „globalizujcie intifadę", używanego przez propalestyńskich demonstrantów jako wezwanie do oporu wobec Izraela.
"Jesteśmy świadkami normalizacji antysemityzmu i nie jest on traktowany z należytą powagą," powiedział.
Zapytany o to, czy zaplanowane na ten weekend protesty w ogóle powinny się odbyć, Mirvis odparł, że „wolność słowa jest cenną wartością i integralną częścią naszego społeczeństwa".
Dodał jednak: "Wolności zawsze musi towarzyszyć odpowiedzialność. Gdy wolność prowadzi do nieodpowiedzialnych działań, trzeba gdzieś postawić granicę".
Zapytany o to, czy brytyjski rząd robi wystarczająco dużo, by zapewnić bezpieczeństwo społeczności żydowskiej w Wielkiej Brytanii, powiedział, że władze „uznały, że dotąd nie robiły dość i że stoją przed ogromnym zadaniem".
"Milcząca większość jest po naszej stronie," powiedział w programie Today BBC Radio 4, dodając, że „nadszedł czas, by zabrała głos".
Zaapelował do ludzi w całej Wielkiej Brytanii, by „wyszli i powiedzieli: 'nie będziemy już dłużej tego tolerować'".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska











