Poczobut wolny. Butiagin przekazany. Kulisy wymiany więźniów z Białorusią

Źródło zdjęcia, Konto X Donalda Tuska via Getty Images
Najnowsza wymiana więźniów z Białorusią została w Polsce przyjęta z radością, ale na Ukrainie — z rozczarowaniem.
W ramach wymiany „pięciu za pięciu" uwolniony został m.in. białorusko‑polski dziennikarz i działacz Andrzej Poczobut.
"Radujmy się, mamy go! Po 1860 dniach w więzieniu o zaostrzonym rygorze nasz bohaterski rodak, męczennik sprawy wolności, Andrzej Poczobut jest w Polsce cały i zdrowy," powiedział na konferencji szef dyplomacji, Radosław Sikorski.
W 2023 roku Poczobut został skazany na osiem lat więzienia o zaostrzonym rygorze za „podżeganie do nienawiści" oraz „zagrażanie bezpieczeństwu narodowemu" w procesie, który Warszawa określiła jako pokazowy.
Premier Donald Tusk wykorzystał okazję do zdjęć, witając wychudzonego Poczobuta na polsko‑białoruskiej granicy w chwili jego przyjazdu.
Ten artykuł zawiera treści z serwisu X. Prosimy o zaznaczenie zgody przed załadowaniem, ponieważ w treści mogą być używane pliki cookie i inne technologie. Przed zaznaczeniem zgody, możesz zapoznać się z polityką plików cookiei polityką prywatności serwisu X. Aby wyświetlić treść, wybierz „zaakceptuj i kontynuuj
Koniec treści z X
W Polsce Poczobut stał się najbardziej znanym więźniem politycznym na Białorusi. W ubiegłym roku Parlament Europejski przyznał mu Nagrodę Sacharowa za Wolność Myśli — Poczobut był jednym z dwóch dziennikarzy uhonorowanych tym wyróżnieniem.
Został aresztowany w 2021 roku w ramach szeroko zakrojonych represji wobec opozycji po wyborach prezydenckich na Białorusi w 2020 roku, które zostały potępione przez międzynarodowych obserwatorów oraz białoruską opozycję jako sfałszowane.
Poczobut pracował na Białorusi jako dziennikarz polskiego dziennika Gazeta Wyborcza i był także członkiem Związku Polaków na Białorusi, organizacji reprezentującej interesy polskiej mniejszości w tym kraju.
Podczas konferencji prasowej w Warszawie, w której uczestniczył także specjalny wysłannik prezydenta Donalda Trumpa ds. Białorusi John Coale, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podziękował Stanom Zjednoczonym za ich rolę w doprowadzeniu do uwolnienia więźniów, mówiąc, że „nie byłoby to możliwe bez prezydenta Donalda Trumpa, jego decyzji, a także bez specjalnego wysłannika USA ds. Białorusi Johna Coale'a i całego Departamentu Stanu".
John Coale powiedział, że jego zespół od ponad roku pracował nad uwolnieniem 500 więźniów z Białorusi, a negocjacje z białoruskim przywódcą Alaksandrem Łukaszenką były „złożone".
"Jeśli chcesz być graczem na arenie międzynarodowej, musisz podejmować takie działania. Ludzie muszą pamiętać, że do uwolnienia więźnia potrzeba dwóch stron — Łukaszenki i nas. Dlatego mamy uznanie dla tego, co zrobił w odniesieniu do opozycji w swoim kraju. Nie mówię, że jest Churchillem, ale mówię, że zmierza we właściwym kierunku, a dzisiejszy dzień to pokazuje," powiedział Coale.
Sikorski poinformował również, że jednym z więźniów, z których Polska „zrezygnowała" w ramach wymiany, był rosyjski historyk, nie podając jego nazwiska.

Źródło zdjęcia, NurPhoto via Getty Images
Później okazało się, że chodzi o historyka Aleksandra Butiagina, który przebywał w areszcie w Polsce, oczekując na ekstradycję do Ukrainy.
Archeolog jest poszukiwany tam pod zarzutem spowodowania strat o wartości 4,58 mln dolarów w wyniku nielegalnych wykopalisk prowadzonych na terenie starożytnego greckiego miasta Myrmekion, położonego na obszarze dzisiejszego Krymu.
Butiagin został zatrzymany w Polsce w grudniu na wniosek Ukrainy. Jak informowano, podróżował wówczas po Europie, wygłaszając wykłady. Rosja domagała się, by umożliwiono mu powrót do kraju.
W ubiegłym miesiącu warszawski sąd zatwierdził jego ekstradycję do Ukrainy. W razie uznania go za winnego groziło mu tam do pięciu lat więzienia.
Butiagin, archeolog związany ze światowej sławy Państwowym Muzeum Ermitażu w Petersburgu, zaprzecza stawianym mu zarzutom. Dotyczą one wykopalisk prowadzonych przez niego w rejonie Kerczu po rosyjskiej inwazji i aneksji Krymu w 2014 roku. Butiagin kierował tam również badaniami archeologicznymi jeszcze przed aneksją.
Jak podają media, ukraińscy prokuratorzy oparli zarzuty m.in. na danych teledetekcyjnych, które wykazały zmiany w ukształtowaniu terenu stanowiska, a także na publikacjach Ermitażu dotyczących odkrycia 30 złotych monet z czasów Aleksandra Wielkiego.
Prawnik Butiagina w Polsce, Adam Domański, powiedział stacji RMF FM, że archeolog twierdził, iż do samego końca nie było pewne, czy zostanie objęty wymianą więźniów.
Ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że ubolewa nad decyzją o uwolnieniu Butiagina. Rzecznik MSZ Ukrainy, cytowany przez ukraińską ambasadę w Polsce, powiedział:
„Ukraina z przykrością dowiedziała się, że wbrew wcześniejszej, całkowicie słusznej decyzji polskiego sądu, obywatel Rosji, wobec którego istnieją uzasadnione podejrzenia o popełnienie przestępstwa na terytorium Ukrainy, w szczególności o wywóz dóbr kultury z Krymu, nie został jednak ekstradowany do Ukrainy".

Źródło zdjęcia, AFP
Przedstawiciel ukraińskiego resortu zwrócił uwagę, że "oczywiste jest, że strona rosyjska cynicznie wykorzysta ten polityczno-prawny epizod do uzasadniania okupacji Krymu oraz eksploatacji tymczasowo okupowanego terytorium Ukrainy".
W komunikacie czytamy także, że "Ukraina konsekwentnie domaga się pociągnięcia do rzeczywistej odpowiedzialności prawnej wszystkich rosyjskich podmiotów, które działają na rzecz okupacji i wojny".
"W odniesieniu do sprawy [Aleksandra] Butiagina oraz innych podobnych przypadków Ukraina będzie nadal stosować odpowiednie mechanizmy prawne, a także działać w jurysdykcjach partnerów," podaje komunikat.
Tusk powiedział, że Białoruś uwolniła trzech więźniów przez granicę z Polską: Andrzeja Poczobuta, Grzegorza Gawła — polskiego karmelitę aresztowanego we wrześniu ubiegłego roku pod zarzutem szpiegostwa, które Warszawa uznała za bezpodstawne — oraz obywatela Białorusi współpracującego z polskimi służbami bezpieczeństwa.
Z kolei według rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Butiagin został wymieniony w zamian za dwóch funkcjonariuszy mołdawskich sił specjalnych.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








