Rosenberg: Uderzenie na Ługańsk wywołuje rosyjskie oskarżenia i zapowiedź odwetu

Duży, szary, masywny budynek jest wyraźnie uszkodzony i otoczony gruzem oraz rumowiskiem. Po jednej stronie budynku widoczne są płomienie.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Jeden z budynków zniszczonych w Starobielskim Kolegium Ługańskiego Uniwersytetu Pedagogicznego
    • Autor, Steve Rosenberg
    • Stanowisko, Redaktor ds. Rosji
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 2 min

W rosyjskiej telewizji państwowej w serwisie informacyjnym pokazano pięciopiętrowego budynku zamienionego w rumowisko.

Zespoły ratowników przeszukują gruzy.

Na poważnie uszkodzonej fasadzie widnieje napis: „Starobielskie Kolegium Zawodowe".

To, co wydarzyło się tu wczesnym rankiem w piątek, wywołało rosyjskie oskarżenia, ukraińskie zaprzeczenia, nadzwyczajną sesję Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) oraz zapowiedzi odwetu ze strony Kremla.

Miasto Starobielsk znajduje się w okupowanej przez Rosję wschodniej Ukrainie: w obwodzie ługańskim, który Moskwa - jak twierdzi - anektowała.

Rosyjscy urzędnicy oskarżają Ukrainę o przeprowadzenie ataku dronem na internat kolegium. Według oficjalnych danych zginęło 21 osób, a 42 zostały ranne.

Reportaż rosyjskiej telewizji pokazuje niektórych ocalałych w szpitalu. Jedną z nich zidentyfikowano jako 21-letnią Olgę Kowalewą. Była uwięziona pod gruzami, ale później została uratowana.

Następnie na ekranie pojawia się tekst:

„Ofiary ataku w Starobielsku" — zawierający listę nazwisk zabitych studentów oraz ich daty urodzenia.

Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał to, co się wydarzyło, „atakiem terrorystycznym". Podkreślił, że „w pobliżu nie było żadnych obiektów wojskowych, obiektów służb wywiadowczych ani powiązanych z nimi struktur".

„Dlatego nie ma absolutnie żadnych podstaw, by twierdzić, że amunicja uderzyła w budynek w wyniku działania naszych systemów obrony powietrznej lub walki elektronicznej," powiedział przywódca Kremla.

W oświadczeniu Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że rzeczywiście przeprowadził atak w pobliżu Starobielska w nocy z 21 na 22 maja, utrzymuje jednak, że celem była rosyjska jednostka wojskowa.

Pośród oskarżeń i kontrzarzutów Rosja w piątek wystąpiła o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

„Zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym stanowi to zbrodnię wojenną," powiedział ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Nebenzia. Pokazał zdjęcia zniszczonego kolegium.

„Gdybyśmy mieli zastosować tę samą logikę stojącą za rosyjskim wnioskiem o dzisiejsze posiedzenie, potrzebowalibyśmy nadzwyczajnych posiedzeń Rady Bezpieczeństwa dwa razy dziennie — także w weekendy — aby choćby w minimalnym stopniu oddać skalę terroru, śmierci i zniszczeń zadawanych Ukrainie przez Rosję," skomentował przedstawiciel Danii.

W piątek Putin polecił rosyjskiemu ministerstwu obrony przedstawienie propozycji odpowiedzi na atak.

Radykalni prorosyjscy komentatorzy wzywają Kreml, aby nie ograniczał odwetu wyłącznie do Ukrainy.

„Musimy zacząć karać za takie rzeczy Europę, w tym poprzez ataki," powiedział Siergiej Karaganow, honorowy przewodniczący prezydium Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej, w państwowej stacji Westi. „Na początek symboliczne [ataki]. A potem być może mniej symboliczne".

Późno w sobotę urzędnicy powiedzieli, że zespoły ratunkowe zakończyły operację poszukiwawczo-ratowniczą.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis