Pożary lasów na południowym zachodzie Francji zmuszają 20 000 osób do ewakuacji

Osoby z bagażami podczas ewakuacji

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Setki osób ewakuowano z półwyspu drogą morską, natomiast innym polecono opuścić ten obszar drogą lądową.
    • Autor, Cachella Smith
    • Autor, Tara Mewawalla
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Około 12 000 osób zostało ewakuowanych w południowo-zachodniej Francji, podczas gdy władze przygotowują się do ewakuacji kolejnych 8 800 osób z powodu rozprzestrzeniających się w regionie Gironde pożarów.

Lokalni urzędnicy poinformowali, że około 3 400 hektarów ziemi zostało zniszczonych w okolicach Zatoki Arcachon, a z ogniem walczy około 700 strażaków.

Wiele osób, które musiały opuścić ten obszar w nocy, przebywało na kempingach na półwyspie Lège-Cap-Ferret.

W piątek władze zarządziły ewakuację całego półwyspu Cap Ferret (Lège-Cap-Ferret). Setki osób opuszczały ten obszar drogą morską na pokładach łodzi.

Pożary lasów wybuchły też w Hiszpanii i we Włoszech. Kilka tysięcy osób otrzymało nakaz opuszczenia domów w kilku miejscach na zachód i południe od Madrytu, a strażak zmarł po tym, jak źle się poczuł podczas walki z pożarem na Sycylii.

Francuscy strażacy próbują ugasić pożary trawiące drzewa, wykorzystując terenowy wóz gaśniczy. Płomienie są widoczne na zalesionym obszarze.

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w czwartek wieczorem, że sytuacja związana z pożarami lasów w kraju jest „bardzo napięta", wskazując szczególnie na region Gironde.

Macron poinformował, że zwrócił się o pomoc do Unii Europejskiej. Dodał, że w najbliższym czasie Francję wesprą samoloty gaśnicze z Chorwacji, Portugalii, Czech i Słowacji.

Prefekt Gironde, Sophie Brocas, powiedziała, że wśród osób ewakuowanych z kempingów znalazło się 10 000 turystów, a ewakuacje w miejscowości Claouey, nad brzegiem Zatoki Arcachon, przebiegają „spokojnie".

Brocas poinformowała, że nie odnotowano żadnych obrażeń.

Niektóre miejsca i drogi były zamykane na terenach leśnych narażonych na zagrożenie.

Marc Vermeulen, szef straży pożarnej Gironde ostrzegł, że temperatury rosną, a wiatr staje się coraz silniejszy.

„Będziemy musieli poradzić sobie z... bardzo zmiennymi wiatrami, więc obecnie walczymy z pożarem, który będzie trudny do przewidzenia i dlatego nie możemy osłabić czujności."

Dwóch lokalnych strażaków zginęło w tym tygodniu podczas walki z innym pożarem w pobliżu lotniska w Bordeaux.

Mapa pokazująca miejsca pożarów

Yassmina de Freitas, 19-letnia mieszkanka nadmorskiego miasta Le Porge, powiedziała, że w środę w porze lunchu zauważyła dym i poczuła zapach spalenizny.

Po południu spadał „popiół… [i] częściowo zwęglona kora drzew", niebo było „bardzo ciemne", a dym stawał się „coraz gęstszy".

Około godziny 20:00 jej rodzina została ewakuowana przez służby porządkowe i przewieziona do hali sportowej w sąsiedniej miejscowości.

Musieli zostawić dwa swoje koty i cztery kury, ponieważ nie udało się ich odnaleźć w pośpiechu związanym z opuszczaniem domu.

Powiedziała, że nie mogła w ogóle spać i budziła się co godzinę, aby sprawdzać rozwój pożaru.

„Widziałam, jak liczba spalonych hektarów stale rosła," powiedziała.

Ciemny dym jest widoczny na horyzoncie z plaży.

Źródło zdjęcia, Jo Kent/BBC

Podpis zdjęcia, Dym widoczny nad plażą Les Pastourelles w Claouey, Lège-Cap-Ferret, w czwartek.

We Włoszech władze oddały hołd strażakowi, który zginął podczas walki z pożarem w San Cataldo, a przywódca regionu Sycylii Renato Schifani życzył „szybkiego powrotu do zdrowia" innemu strażakowi uczestniczącemu w tej samej akcji.

Włoski minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi oddał hołd zmarłemu strażakowi Alessandro Marchiemu, który – jak powiedział – zginął „w służbie społeczności".

W aktualizacji opublikowanej w środę szef sycylijskiej Obrony Cywilnej, Salvo Cocina, poinformował, że na wyspie wybuchło ponad 350 pożarów, w tym 10 dużych, które doprowadziły do zapobiegawczych ewakuacji.

Powiedział, że pożary zostały wywołane przez działalność człowieka, dodając, że ich zwalczanie stało się nie tylko wyzwaniem dla służb ratunkowych, ale także kwestią bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Zdjęcie satelitarne pokazujące dym unoszący się w rejonie pożarów we Francji

Tymczasem w Hiszpanii około 3 500 mieszkańców gminy Aldea del Fresno, na zachód od Madrytu, otrzymało w czwartek nakaz ewakuacji z powodu wymykającego się spod kontroli pożaru.

Podobne nakazy wydano dzień wcześniej mieszkańcom miejscowości Almorox, na południe od stolicy Hiszpanii.

Niektórzy mieszkańcy zaczęli już wracać do swoich domów.

Władze poinformowały jednak, że pożary nadal nie są opanowane i że spłonęło około 890 hektarów, chociaż dzięki trwającej akcji obwód pożaru się nie powiększył.

W niektórych częściach Hiszpanii odnotowano temperatury co najmniej 42°C, a największy w tym roku pożar wybuchł w tym tygodniu na północ od stolicy, w regionie Guadalajara.

Spłonęło ponad 35 000 hektarów, pozostawiając ponure obrazy zniszczenia, jednak lokalne władze twierdzą, że mieszkańcy mogą już wracać do domów.

Według danych Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów Hiszpania odnotowała już w tym roku więcej pożarów niż przez cały 2025 rok.

W ostatnich miesiącach kraje całej Europy doświadczyły rekordowych temperatur.

Raport opublikowany w kwietniu przez Copernicus Climate Change Service wykazał, że co najmniej 95% Europy odnotowało w 2025 roku temperatury „powyżej średniej rocznej" i wskazał Europę jako najszybciej ocieplający się kontynent.

Jak stwierdzono w raporcie, zarówno powierzchnia spalona przez pożary, jak i emisje związane z pożarami osiągnęły w ubiegłym roku rekordowe poziomy.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis