Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Polscy uchodźcy z czasów II wojny światowej spotykają się ponownie w 'pięknym miejscu'
- Autor, Emma Ruminski
- Stanowisko, Devon
- Autor, Jake Wallace
- Stanowisko, South West
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Osoby, które mieszkały w ośrodku przeznaczonym dla polskich weteranów wojennych i ich rodzin, wspominają to miejsce jako „niebo na ziemi".
W Ilford Park w Stover, niedaleko Newton Abbot w hrabstwie Devon w Wielkiej Brytanii, odbyło się spotkanie obecnych i byłych mieszkańców. Była to okazja do podzielenia się wspomnieniami z życia w ośrodku osiedleńczym, który został otwarty w 1948 r.
Jest to jedno z 45 miejsc utworzonych w ramach zobowiązania Winstona Churchilla do zapewnienia zakwaterowania polskim weteranom przesiedlonym po II wojnie światowej, którzy walczyli pod dowództwem brytyjskim.
To jedno z ostatnich wciąż działających ośrodków tego typu – znane jako „Mała Polska" – gdzie obecnie mieszkają 42 osoby.
Jednak przyszłość tego ośrodka stoi pod znakiem zapytania, ponieważ brytyjskie Ministerstwo Obrony, które jest właścicielem obiektu, rozpoczęło konsultacje w sprawie jego ewentualnego zamknięcia.
Charles Jagla mieszkał w Ilford Park przez 50 lat od chwili przyjazdu do Wielkiej Brytanii przez Afrykę. Dołączył do swojego brata bliźniaka i rodziców w obozie utworzonym na mocy Ustawy o Osiedleniu Polaków z 1947 r.
„To było niebo na ziemi," powiedział Jagla.
Świat – jak okiem sięgnąć – otwierał przed nami nowe możliwości.
„To było wspaniałe, nie było niczego podobnego na całym świecie."
Jagla, który zabrał na to spotkanie swoją wnuczkę, by pokazać jej, jak wyglądało życie w Ilford Park dodał, że z niecierpliwością czekał na to wydarzenie oraz możliwość ponownego spotkania z dawnymi przyjaciółmi.
„Niestety spotykamy się teraz i prawdopodobnie już nigdy się nie zobaczymy," powiedział Jagla.
Organizatorka spotkania Halina Grabiec znalazła się w Ilford Park, gdy miała pięć lat.
„To naprawdę absolutnie wspaniałe zobaczyć się twarzą w twarz po tylu latach - mamy tak fantastyczne wspomnienia," powiedziała.
„To było piękne miejsce: beztroskie, szczęśliwe -mamy tak cudowne wspomnienia zabaw nad jeziorem, tarzania się w liściach."
Winston Churchill, premier Wielkiej Brytanii w czasie II wojny światowej, obiecał zadbać o polskich weteranów, którzy walczyli pod dowództwem brytyjskim.
Mieszkanka Alicja Różańska powiedziała, że jest wdzięczna Churchillowi za pomoc weteranom i rodzinom uchodźców.
„Dotrzymał obietnicy i dobrze nas traktował," powiedziała.
Według Ministerstwa Obrony liczba mieszkańców Ilford Park powiązanych z weteranami systematycznie maleje.
Najstarsza osoba mieszkająca w Ilford Park ma 101 lat, podczas gdy większość pozostałych mieszkańców ma ponad 80 lub 90 lat.
Starszy menedżer Rob Rowntree powiedział, że chce upewnić się, że obietnica złożona przez Churchilla zostanie wypełniona.
„W przypadku tego pokolenia, jak wiemy, liczebność niestety maleje i to, co musimy teraz zrobić, to zastanowić się, w jaki sposób możemy nadal się nimi opiekować," powiedział Rowntree.
"Ponieważ ich liczba systematycznie spada, zamierzamy przeprowadzić konsultacje, by ustalić, w jaki sposób należy zamknąć ten rozdział.
"Co jednak najważniejsze na tym etapie, chcemy upewnić się, że wszystkie potencjalnie uprawnione osoby są świadome istnienia tego miejsca i możliwości planowania swojej przyszłości."
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis