Policja przed Trybunałem Konstytucyjnym po zaostrzeniu konfliktu z rządem

Źródło zdjęcia, EPA/Shutterstock
- Autor, Adam Easton
- Stanowisko, Warszawa
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
W piątek wieczorem do Trybunału Konstytucyjnego skierowano policję w związku z zaostrzającym się sporem między rządem a kierownictwem sądu.
Interwencja policji nastąpiła po tym, jak minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że wystąpił o uchylenie immunitetu prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu oraz wiceprezesowi Bartłomiejowi Sochańskiemu, aby umożliwić postawienie im zarzutów karnych.
Tusk zapowiedział depolityzację wymiaru sprawiedliwości. W piątek bronił tej decyzji, podczas gdy zwolennicy PiS zgromadzili się przed siedzibą Trybunału, protestując przeciwko działaniom rządu.

Źródło zdjęcia, EPA_AutoIngest
Na miejsce wysłano policję, aby uniemożliwić demonstrantom wejście do budynku sądu.
W wpisie w mediach społecznościowych Trybunał Konstytucyjny napisał, że dwaj sędziowie, których rząd chce postawić przed sądem, wciąż są prawidłowo powołanymi członkami kierownictwa tego organu.
„Wszystkie osoby uczestniczące w niniejszych działaniach popełniają przestępstwo zamachu stanu,” czytamy w komunikacie TK na platformie X.
W poście w mediach społecznościowych premier Donald Tusk napisał: „Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma”.
Prezydent Karol Nawrocki, który był w drodze do Senegalu, gdzie miał wziąć udział w Letnich Igrzyskach Olimpijskich Młodzieży, nakazał zawrócenie samolotu do Warszawy.
Rząd kierowany przez PiS objął władzę w 2015 roku i szybko przystąpił do obsadzania stanowisk w Trybunale Konstytucyjnym, aby zapewnić sobie w nim większość. Trybunał ma bowiem kompetencje do oceniania zgodności ustaw z prawem.
Najważniejsze europejskie sądy - Europejski Trybunał Praw Człowieka oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej - orzekły później, że PiS nieprawidłowo wybrał troje sędziów, ponieważ stanowiska te zostały już zgodnie z prawem obsadzone przez poprzedni parlament.
Europejskie sądy orzekły, że polski Trybunał Konstytucyjny nie jest już „niezależnym i bezstronnym sądem”. Rząd Donalda Tuska wykorzystał te orzeczenia jako podstawę do zaprzestania publikowania wyroków Trybunału.
Tuskowi nie udało się cofnąć zmian wprowadzonych przez PiS, częściowo dlatego, że Karol Nawrocki oraz jego poprzednik Andrzej Duda, korzystali z prawa weta, by blokować jego działania.
Nawrocki odmówił również zaprzysiężenia pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez parlament od marca, argumentując, że w procedurze ich wyboru doszło do nieprawidłowości.
Jedna z nich, Anna Korwin-Piotrowska, została tymczasowo mianowana szefową sądu.

Źródło zdjęcia, NurPhoto via Getty Images
Na początku tego miesiąca Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy w sprawach konstytucyjnych, orzekła, że Nawrocki powinien zaprzysiężyć sędziów, aby mogli zasiadać w składzie Trybunału.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział, że Święczkowski i jego zastępca powinni usłyszeć zarzuty karne za niedopuszczenie sędziów do orzekania.
Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.
Edycja: Magdalena Mis









