Mija 25 lat od zamachów z 11 września. USA czczą pamięć ofiar

Instalacja świetlna ku czci ofiar zamachów z 11 września widoczna nad Manhattanem. Dwie pionowe kolumny światła pojawiają się co roku o zmierzchu 11 września i pozostają widoczne do świtu. Na pierwszym planie upamiętniający ofiary pomnik „Puste niebo" (ang. Empty Sky) w Jersey City, w stanie New Jersey. 9 września 2026 r. Zdjęcie: Jeremy Weine / Getty Images.

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, BBC News
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Mija 25 lat od zamachów z 11 września 2001 roku. W USA przez cały dzień trwają uroczystości ku pamięci niemal 3 tys. ofiar.

Podczas ceremonii w World Trade Center o godzinie 08:30 czasu lokalnego (14:30 czasu polskiego) krewni odczytają nazwiska wszystkich 2 977 osób, które zginęły.

Niebo nad Nowym Jorkiem rozświetliły pamiątkowe iluminacje. W Karolinie Północnej ułożono w kształt bliźniaczych wież World Trade Center 2 977 amerykańskich flag - po jednej dla każdej ofiary zamachów.

W instalacji wykorzystano też flagi innych państw, z których pochodziły ofiary. W zamachach zginęły osoby ponad 90 narodowości.

Co stało się 11 września 2001 roku?

Kobieta ze świecą w dłoni patrzy na tablicę z nazwiskami ofiar zamachów z 11 września. Tuż obok znajduje się lustrzana sadzawka. Nowojorski pomnik ofiar zamachów z 11 września (National September 11 Memorial). 10 września 2026 r. Zdjęcie: Ryan Murphy / AFP za pośrednictwem Getty Images

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Podpis zdjęcia, Odwiedzająca nowojorski pomnik ofiar 11 września (National September 11 Memorial) patrzy na tablicę z nazwiskami
Młoda kobieta dodaje amerykańską flagę do instalacji w Charlotte upamiętniającej ofiary zamachów z 11 września. Stojące obok dwie inne kobiety patrzą na instalację. Jest po zmierzchu; dwie z kobiet korzystają z latarek smartfonów. 10 września 2026 r. Zdjęcie: Peter Zay / Anadolu za pośrednictwem Getty Images

Źródło zdjęcia, Anadolu via Getty Images

Podpis zdjęcia, W Charlotte, w Karolinie Północnej, w kształt bliźniaczych wież World Trade Center ułożono 2 977 amerykańskich flag - po jednej dla każdej ofiary zamachów

We wtorek 11 września 2001 roku ekstremiści z Al-Kaidy uprowadzili cztery samoloty lecące nad wschodnią częścią USA, by wykorzystać je jako olbrzymie kierowane pociski.

Dwa z samolotów rozbiły się o bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku. Drugie uderzenie nastąpiło 17 minut po pierwszym. W wieżach znajdowały się setki biur - zarówno amerykańskich służb i władz lokalnych, jak i prywatnych firm.

Budynki stanęły w ogniu, a osoby znajdujące się na wyższych piętrach znalazły się w pułapce. Obie 110-metrowe wieże zawaliły się w ciągu niespełna dwóch godzin. Miasto spowił dym i chmury pyłu.

Trzeci samolot uderzył w zachodnią fasadę Pentagonu - położonej tuż pod Waszyngtonem siedziby Departamentu Obrony USA.

Na pokładzie czwartego z samolotów pasażerowie i załoga podjęli walkę z porywaczami. Maszyna rozbiła się ostatecznie na polu w Pensylwanii. Uważa się, że celem zamachowców był waszyngtoński Kapitol, siedziba Kongresu USA.

Zamachy pochłonęły życie 2 977 osób, nie licząc 19 porywaczy. Większość zginęła w Nowym Jorku.

Wśród ofiar było również 441 pracowników służb ratunkowych. To rekord w historii USA.

Najmłodszą ofiarą była dwuletnia Christine Lee Hanson, a najstarszą - 82-letni Robert Norton. Oboje byli pasażerami samolotów.

Widok z lotu ptaka na instalację ku czci ofiar zamachów z 11 września w Charlotte, w Karolinie Północnej. Rzędy amerykańskich flag układają się w kształt bliźniaczych wież World Trade Center. Obok pionowe słupy światła przypominające sylwetki wież. Zdjęcie: Peter Zay / Anadolu za pośrednictwem Getty Images

Źródło zdjęcia, Anadolu via Getty Images

Podpis zdjęcia, W Charlotte wykorzystano też słupy światła ułożone w kształt wież World Trade Center

Co stało się na pokładzie lotu United Airlines 93?

Trójka klęczących osób rysuje portrety kredą na płótnach leżących na kamiennej posadzce. Na drugim planie chodnikiem idzie mężczyzna trzymający na rękach małe dziecko. Zdjęcie: Matthew Hatcher / AFP za pośrednictwem Getty Images

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Podpis zdjęcia, Amerykańscy artyści rysują kredą portrety pasażerów i załogi lotu United Airlines 93, którzy podjęli walkę z porywaczami

Samolot realizujący lot United Airlines 93 - z Newark w stanie New Jersey do San Francisco - był jedynym, który podczas zamachów z 11 września nie trafił w żaden cel.

Porywacze skierowali samolot na południe, w okolice Waszyngtonu. Uważa się, że ich celem była siedziba Kongresu. Do ataków doszło kilka dni po tym, jak deputowani wrócili do pracy po letniej przerwie.

Jednak 40 pasażerów i członków załogi dowiedziało się o atakach na Nowy Jork i Pentagon. Postanowili udaremnić zamiary zamachowców.

Samolot rozbił się na polu w pobliżu Shanksville w Pensylwanii. Zginęły wszystkie osoby na pokładzie.

Bohaterstwo ofiar upamiętnia pomnik „Ściana Imion" (ang. Wall of Names).

Umundurowana funkcjonariuszka Służby Parków Narodowych USA idzie wzdłuż „Ściany Imion" upamiętniającej pasażerów i załogę lotu United Airlines 93. Niesie w dłoniach okrągły wieniec. Po lewej stronie, u stóp pomnika, widać drugi wieniec. Shanksville, Pensylwania. Photo by Jeff Swensen/Getty Images

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Pomnik „Ściana Imion" upamiętnia pasażerów i załogę lotu United Airlines 93

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Opracowanie: Joanna Kozłowska