Mija 25 lat od zamachów z 11 września. USA czczą pamięć ofiar

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, BBC News
- Data publikacji
- Czas czytania: 4 min
Mija 25 lat od zamachów z 11 września 2001 roku. W USA przez cały dzień trwają uroczystości ku pamięci niemal 3 tys. ofiar.
Podczas ceremonii w World Trade Center o godzinie 08:30 czasu lokalnego (14:30 czasu polskiego) krewni odczytają nazwiska wszystkich 2 977 osób, które zginęły.
Niebo nad Nowym Jorkiem rozświetliły pamiątkowe iluminacje. W Karolinie Północnej ułożono w kształt bliźniaczych wież World Trade Center 2 977 amerykańskich flag - po jednej dla każdej ofiary zamachów.
W instalacji wykorzystano też flagi innych państw, z których pochodziły ofiary. W zamachach zginęły osoby ponad 90 narodowości.
Co stało się 11 września 2001 roku?

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Źródło zdjęcia, Anadolu via Getty Images
We wtorek 11 września 2001 roku ekstremiści z Al-Kaidy uprowadzili cztery samoloty lecące nad wschodnią częścią USA, by wykorzystać je jako olbrzymie kierowane pociski.
Dwa z samolotów rozbiły się o bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku. Drugie uderzenie nastąpiło 17 minut po pierwszym. W wieżach znajdowały się setki biur - zarówno amerykańskich służb i władz lokalnych, jak i prywatnych firm.
Budynki stanęły w ogniu, a osoby znajdujące się na wyższych piętrach znalazły się w pułapce. Obie 110-metrowe wieże zawaliły się w ciągu niespełna dwóch godzin. Miasto spowił dym i chmury pyłu.
Trzeci samolot uderzył w zachodnią fasadę Pentagonu - położonej tuż pod Waszyngtonem siedziby Departamentu Obrony USA.
Na pokładzie czwartego z samolotów pasażerowie i załoga podjęli walkę z porywaczami. Maszyna rozbiła się ostatecznie na polu w Pensylwanii. Uważa się, że celem zamachowców był waszyngtoński Kapitol, siedziba Kongresu USA.
Zamachy pochłonęły życie 2 977 osób, nie licząc 19 porywaczy. Większość zginęła w Nowym Jorku.
Wśród ofiar było również 441 pracowników służb ratunkowych. To rekord w historii USA.
Najmłodszą ofiarą była dwuletnia Christine Lee Hanson, a najstarszą - 82-letni Robert Norton. Oboje byli pasażerami samolotów.

Źródło zdjęcia, Anadolu via Getty Images
Co stało się na pokładzie lotu United Airlines 93?

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Samolot realizujący lot United Airlines 93 - z Newark w stanie New Jersey do San Francisco - był jedynym, który podczas zamachów z 11 września nie trafił w żaden cel.
Porywacze skierowali samolot na południe, w okolice Waszyngtonu. Uważa się, że ich celem była siedziba Kongresu. Do ataków doszło kilka dni po tym, jak deputowani wrócili do pracy po letniej przerwie.
Jednak 40 pasażerów i członków załogi dowiedziało się o atakach na Nowy Jork i Pentagon. Postanowili udaremnić zamiary zamachowców.
Samolot rozbił się na polu w pobliżu Shanksville w Pensylwanii. Zginęły wszystkie osoby na pokładzie.
Bohaterstwo ofiar upamiętnia pomnik „Ściana Imion" (ang. Wall of Names).

Źródło zdjęcia, Getty Images
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska








