Polska i kraje bałtyckie oskarżają Rosję o próbę wymazania zbrodni Stalina po usunięciu pomnika ofiar

    • Autor, BBC News Polska
  • Czas czytania: 2 min

Polska, Litwa, Łotwa i Estonia oskarżyły w czwartek Rosję o próbę usunięcia pamięci o zbrodniach sowieckiego przywódcy Józefa Stalina po tym, jak na Syberii zdemontowano pomnik upamiętniający osoby zabite przez NKWD.

Mieszkańcy Tomska, miasta położonego na Nizinie Zachodniosyberyjskiej, odkryli w niedzielę, że nocą zdemontowano pomnik, który był poświęcony ofiarom stalinowskiej tajnej policji, podała agencja Reuters.

Urząd miasta początkowo wystosował oświadczenie mówiące, że pomnik został usunięty z uwagi na skargę jednego z mieszkańców, że położony w pobliżu garaż groził zawaleniem. Oświadczenie zostało później usunięte, a urząd nie przekazał nowego komentarza w tej sprawie.

W oświadczeniu skierowanym do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji ambasady Polski, Estonii, Litwy i Łotwy, napisały: „Wyrażamy stanowczy protest przeciwko temu barbarzyńskiemu aktowi i domagamy się przywrócenia w Tomsku tego miejsca pamięci."

W oświadczeniu napisano też, że usunięto też kamienie upamiętniające obywateli tych krajów zamordowanych podczas Wielkiego Terroru.

„Niezbędne jest zachowanie pamięci o ofiarach, aby zbrodnie przeszłości się nie powtórzyły. Nie da się zniszczyć pamięci!" oświadczyły ambasady.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie skomentowało oświadczenia.

Według Instytutu Pamięci Narodowej Stalin był odpowiedzialny za prześladowania i śmierć milionów ludzi. Wśród jego ofiar były setki tysięcy Polaków, a także obywateli innych narodowości, w tym miliony ofiar głodu w Ukrainie na początku lat 30. XX wieku.

Pomnik w Tomsku - w tym tzw. Kamień Żalu oraz łuk pamięci - był poświęcony osobom zabitym w różnych okresach historii Związku Radzieckiego, w tym podczas stalinowskiego Wielkiego Terroru z lat 1937–38, podczas którego – według oficjalnych szacunków – stracono niemal 700 000 osób.

Był zbudowany na miejscu, w którym ma się znajdować masowy grób osób rozstrzelanych przez tajną policję NKWD, której dawny budynek więzienny - obecnie muzeum - znajduje się w pobliżu.

Moskwa skarżyła się wcześniej na to, co nazywała niemoralnym niszczeniem pomników Armii Czerwonej w Polsce oraz w trzech państwach bałtyckich, które - według Moskwy - zostały wyzwolone spod okupacji nazistowskich Niemiec w czasie II wojny światowej wielkim kosztem przez Armię Czerwoną.

Polska, Litwa, Łotwa i Estonia – wszystkie pomagające Ukrainie bronić się przed Rosją – postrzegały jednak Armię Czerwoną jako okupantów nie wyzwolicieli.

Kwestionowane dziedzictwo Stalina

Usunięcie pomnika w Tomsku nastąpiło po tym, jak na początku kwietnia rosyjski Sąd Najwyższy uznał organizację praw człowieka Memoriał, założoną pod koniec lat 80. w celu dokumentowania represji politycznych w Związku Radzieckim, za ruch „ekstremistyczny".

Sąd orzekł, że Memoriał ma „antyrosyjski charakter" i zajmuje się „podważaniem wartości historycznych, kulturowych, duchowych i moralnych". Zostało to odrzucone przez Memoriał, którego działalność w Rosji jest zakazana.

Usunięcie pomnika w Tomsku nastąpiło również po złożeniu wniosku przez Andrieja Ługowoja, prominentnego nacjonalistycznego deputowanego, aby władze „sprawdziły" legalność Kamienia Sołowieckiego w centrum Moskwy. Kamień jest jednym z głównych rosyjskich pomników upamiętniających ofiary Stalina.

Ługowoj powiedział, że pomnik stał się miejscem corocznych wizyt zachodnich ambasadorów, co – jak stwierdził – ma na celu dzielenie Rosjan oraz potęgowanie - jak powiedział - fałszywej krytyki obecnych władz Rosji.

Główne moskiewskie muzeum poświęcone Gułagom – sieci obozów pracy przymusowej – jest przekształcane w muzeum poświęcone zbrodniom nazistowskich Niemiec wobec obywateli radzieckich podczas II wojny światowej.

Prezydent Władimir Putin podpisał w tym tygodniu dekret zmieniający nazwę akademii Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) - głównej następczyni sowieckiego KGB - na cześć Feliksa Dzierżyńskiego, założyciela sowieckiej tajnej policji i jednego z architektów tzw. Czerwonego Terroru.

W Rosji dziedzictwo Stalina jest kwestionowane. Jest on coraz częściej gloryfikowany za doprowadzenie do zwycięstwa Związku Radzieckiego w II wojnie światowej.

W ubiegłym roku na jednej na jednej ze stacji moskiewskiego metra odsłonięto jego pomnik.

Edycja: Magdalena Mis