Hiszpańskie władze informują, że do Ceuty przedostało się około 60 tys. migrantów
- Autor, Sarah Rainsford
- Relacja z, Rzym
- Autor, Alicia Curry
- Autor, Sofia Ferreira Santos
- Data publikacji
- Czas czytania: 5 min
Według szacunków władz około 60 tys. migrantów przedostało się w ciągu ostatnich 24 godzin z Maroka do Ceuty, hiszpańskiej eksklawy w Afryce Północnej.
Nieco wcześniej w lipcu hiszpański Sąd Najwyższy orzekł, że migranci zatrzymani na morzu podczas próby dotarcia do Ceuty lub Melilli – innej hiszpańskiej eksklawy – nie mogą być odsyłani do Maroka w trybie natychmiastowym.
Premier Pedro Sánchez określił napływ przybyszy jako „atak" i oświadczył, że wszyscy nielegalni migranci zostaną „jak najszybciej" odesłani z powrotem przez granicę.
Według hiszpańskich władz ponad 25 tys. osób wróciło do tej pory dobrowolnie do Maroka.
Nagrania i zdjęcia pokazywały tysiące osób dopływających do miasta wpław w czwartek. Lokalne media informowały, że migranci przekraczali granicę przez całą noc.
Władze Ceuty apelowały do Madrytu o pomoc po niedawnym wzroście liczby przybyszy. W czwartek doszło jednak do chaotycznych scen, gdy kontrole graniczne najwyraźniej przestały skutecznie funkcjonować.
Prezydent miasta, Juan Jesús Vivas, stwierdził, że sytuacja jest „nie do utrzymania". Dodał, że liczba przybyłych niedawno osób odpowiada około 70% ludności miasta, liczącej według najnowszych danych 83 600 osób.
Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podzieliło się z BBC nieco niższymi szacunkami. Poinformowało, że od wczesnych godzin porannych w czwartek do Ceuty przedostało się około 50 tys. osób.
MSW Hiszpanii oskarża siatki przemytników o wykorzystywanie wyroku Sądu Najwyższego do „zachęcania do napływu nieudokumentowanych migrantów".

Źródło zdjęcia, AFP
„Siły zbrojne wesprą Gwardię Cywilną w wykonywaniu jej zadań oraz wszelkich innych działań, które mogą okazać się niezbędne do utrzymania bezpieczeństwa w Ceucie," poinformowało wcześniej ministerstwo.
Ceuta, położona na północnym wybrzeżu Maroka, jest oddzielona od kontynentalnej Hiszpanii Cieśniną Gibraltarską. Od lat stanowi jeden z głównych punktów, przez które migranci próbują dostać się do Europy.
Według lokalnych władz w czwartek wieczorem z Maroka do Melilli, drugiego hiszpańskiego miasta autonomicznego w Afryce Północnej, przedostało się także od 300 do 400 osób.

Incydent skłonił rząd Włoch do ogłoszenia, że rozważa „nadzwyczajne środki", w tym zamknięcie otwartej w ramach strefy Schengen granicy z Hiszpanią.
Liczba migrantów próbujących przedostać się do hiszpańskiej eksklawy Ceuta rosła od kilku dni.
W czwartek tysiące osób zsunęły się po betonowych nabrzeżach do morza, aby wpław ominąć falochron wyznaczający granicę.
Po hiszpańskiej stronie plaże szybko pokryły się dmuchanymi kołami i płetwami. Podczas gdy część migrantów świętowała dotarcie na miejsce, ponad tuzin osób utonęło w trakcie przeprawy.
Nie jest jeszcze jasne, co wywołało tak gwałtowny wzrost liczby nielegalnych przekroczeń granicy z Maroka ani jak zdecydowanie marokańskie władze próbowały mu zapobiec.
W pewnym momencie jeden z hiszpańskich urzędników stwierdził, że system kontroli granicznej całkowicie się załamał.
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez ma odwiedzić terytorium w piątek i zapowiedział natychmiastowe przywrócenie normalnej sytuacji.
Ośrodki przyjmujące migrantów są przepełnione, a lokalne władze oskarżają Madryt o zbyt powolną reakcję na kryzys.

Źródło zdjęcia, Reuters
Juan Jesús Vivas, burmistrz Ceuty, powiedział, że napływ migrantów przeciąża lokalne zasoby i zaapelował do hiszpańskiego rządu o interwencję.
Sytuacja wywołała też spór polityczny z Włochami. Premier Giorgia Meloni oświadczyła, że rozważa zawieszenie obowiązywania porozumienia z Schengen w relacjach z Hiszpanią.
We wpisie na platformie X napisała, że obrazy z Ceuty są „uderzające" i pokazują, iż „niekontrolowana nielegalna imigracja stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa granic Europy".
Jej słowa powtórzyły stanowisko wyrażone wcześniej tego samego dnia przez ministra spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajaniego.
Jest to jednak groźba, którą wielu obserwatorów uważa za trudną do zrealizowania.
Hiszpański minister spraw zagranicznych José Luis Albares oskarżył Tajaniego o wykorzystywanie kwestii migracji do celów politycznych.
Powiedział, że takie wypowiedzi są „niestosowne" ze strony „partnerskiego i przyjaznego kraju, od którego oczekujemy europejskiej solidarności, a nie partyjnej demagogii".
Strefa Schengen to system otwartych granic obejmujący 29 państw europejskich, które oficjalnie zniosły kontrole na swoich wspólnych granicach.

Źródło zdjęcia, EPA
Nie było jasne, ile dokładnie osób przekroczyło granicę. Jak podaje Reuters, początkowo hiszpańskie media szacowały, że w czwartek do Ceuty dostało się od 2 do 3 tys. osób, jednak Gwardia Cywilna nie potwierdziła tych danych.
Hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w piątek, że według jego szacunków około 60 tys. migrantów przedostało się do Ceuty w ciągu ostatnich 24 godzin, docierając tam zarówno drogą morską, jak i lądową.
W miarę narastania napięć pojawiły się niepotwierdzone doniesienia o starciach, do których miało dojść późnym wieczorem w czwartek.
Świadkowie cytowani przez Reutersa powiedzieli, że we Fnideq, marokańskim mieście położonym przy granicy z Ceutą, marokańskie służby użyły armatek wodnych, próbując powstrzymać migrantów przed przekroczeniem granicy.
W Melilli nagrania opublikowane przez lokalne media i organizacje broniące praw człowieka zdawały się pokazywać starcia w rejonie przejścia granicznego Beni Ansar.
Obecny wzrost liczby prób przekroczenia granicy przywołuje porównania z majem 2021 roku, kiedy w ciągu kilku dni do Ceuty przedostało się około 8 tys. osób, co doprowadziło do zaostrzenia napięć dyplomatycznych między Hiszpanią a Marokiem.
Ceuta i Melilla to jedyne lądowe granice Unii Europejskiej z Afryką.
W ostatnich latach hiszpańskie władze wzmocniły ochronę obu en poprzez zwiększenie nadzoru, rozbudowę zabezpieczeń granicznych oraz poprawę współpracy dwustronnej z Marokiem. Mimo to migranci nadal podejmują próby przedostania się na ich terytorium.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska













